XV Niedziela Zwykła
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi.
I przykazał im. żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. „Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien”.
I mówił do nich: „Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”.
Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.
Rozważanie
Pan Jezus poprzez dzisiejsze Słowo Boże zaprasza nas do głębokiej ufności Jemu. On wie, czego nam potrzeba, Każdy z nas musi się skupić na swoim zadaniu, aby je dobrze wypełnić, a Pan Bóg zatroszczy się, aby niczego nam nie zabrakło.
W dniu dzisiejszym warto też się zastanowić, jakim ja jestem świadkiem Jezusa. Czy swoją postawą wskazuję na Pana Boga? Co mogę zrobić, aby lepiej wypełniać swoje powołanie?
Prośmy Pana Jezusua, abyśmy byli prawdziwymi wierzącymi w Pana Boga a także, żebyśmy żyli według słów "Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie." Mt 6, 34
XIV Niedziela Zwykła
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze.
A wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: „Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?” I powątpiewali o Nim.
A Jezus mówił im: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.
Rozważanie
Pan Jezus dzisiaj zostaje odrzucony przez swoich. Trudno jest im uwierzyć, że to On jest upragnionym Zbawicielem. Znali oni Jezusa od dziecka, a przez to myśleli, że poznali Go lepiej niż On sam siebie. Osądzili Jezusa, a przez to odrzucili Jego naukę.
Warto dzisiaj zadać sobie pytanie, czy mam Jezusa w sercu, czy Go zapraszam do swojego życia, czy wręcz przeciwnie, zamykam się przed Nim i ograniczam Go przed dokonaniem cudu przemiany mojego serca?
Nie bójmy się odpowiedzieć szczerze Panu Bogu na to pytanie, bowiem nie jest ono zadane po to, aby nas poniżyć, ale uzdrowić. Jeśli Jezus jest w Twoim sercu - podziękuj Jemu za Jego Obecność, jeśli nie otworzyłeś Jemu swego serca, to zaproś Jezusa, On nie odmówi, przyjdzie na pokorne i szczere wołania "Panie, przyjdź!"