IV Niedziela Zwykła, rok C
W Nazarecie w synagodze, po czytaniu z proroctwa Izajasza, Jezus powiedział: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: „Czyż nie jest to syn Józefa?”.
Wtedy rzekł do nich „Z pewnością powiecie mi to przysłowie: „Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum«”.
I dodał: „Zaprawdę powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman”.
Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali się z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich, oddalił się.
Rozważanie
Dzisiejsza Ewangelia zaprasza nas do tego, abyśmy świadczyli o Jezusie w naszych środowiskach: w domu, rodzinie, w pracy oraz wśród znajomych. Jednocześnie ukazuje, że to nie jest proste, ponieważ często możemy się spotkać z niezrozumieniem, odrzuceniem. Ile razy słyszeliśmy, że jak on/ona mogą świadczyć o Bogu. Nieraz świadczymy o Bogu wśród ludzi, którzy znają nasze słabości oraz problemy. Natomiast jeżeli zaufamy Panu, możemy być pewni, że Jezus nas ocali.
Panie Jezu, proszę daj nam odwagę głosić Dobrą Nowinę, tam gdzie jest nam najtrudniej świadczyć o Tobie!
III Niedziela Zwykła, rok C
Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.
W owym czasie:
Jezus powrócił w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.
Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana”.
Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”.
Rozważanie
Dzisiejsza Ewangelia zaprasza nas do ogromnej wiary, w to że Pan Jezus jest pośród nas.
Przychodzi on w Mocy Ducha Świętego do swojego rodzinnego miasta, tam gdzie się wychowywał. I to właśnie od tego miejsce zaczyna, aby głosić Dobrą Nowinę.
A jaka jest ta Dobra Nowina? Jest ona zapewnieniem, że Bóg o nas nie zapomni. On o nas pamięta nawet wtedy, gdy my Go ignorujemy, żyjemy po swojemu.
Jego Miłość nie jest obojętna na ludzkie dramaty. On pochyla się nad słabymi i chorymi, dostrzega głód, smutek, grzech. To właśnie Jezus ogłasza nam, że jest Tym, który nas uwalnia, uzdrawia, oczyszcza, uświeca. Niech Jego Osoba zakróluje w każdym sercu i napełni radością Ducha Świętego.
Panie Jezu otwórz moje serce na Twoją Miłość!