VI niedziela zwykła
Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony”. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony.
Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił ze słowami: „Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”.
Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
Rozważanie
Dzisiaj w sposób szczególny przychodzimy do Pana Jezusa i prosimy Go o Nasze uzdrowienie. Prosimy wielokrotnie mówiąc: "Jezu, zlituj się", "Panie uzdrów mnie" itd. Zbawiciel nie jest głuchy na to wołanie, jak mówi Ewangelia Jezus ze współczuciem spojrzał na trędowatego, co więcej – dotknął go! Dzisiaj także Pan ma moc uzdrawiania, spogląda na nas z czułością i miłością i wielokrotnie wypowiada słowa: "Chcę, bądź oczyszczony", oczyszczony z odrzucenia, oczyszczony z ran, smutku, a nade wszystko grzechów. Jezus pragnie naszego szczęścia, bo nas bardzo kocha.
Jednak ile razy my idziemy po spotkaniu z Nim swoimi drogami? Tak jak trędowaty z dzisiejszej Ewangelii nie wypełniamy Jego woli. Dlatego dzisiaj w sposób szczególny zastanówmy się do czego Bóg nas zaprasza i co chce żebymy uczynili. Wraz z wołaniem „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” powtarzajmy „Bądź Wola Twoja”, bo Tobie na mnie zależy i prganiesz mojego dobra!
Chwała Ci Panie!
V Niedziela Zwykła
Jezus po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On zbliżył się do niej i ująwszy ją za rękę podniósł. Gorączka ją opuściła i usługiwała im.
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest.
Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.
Rozważanie
Dzisiejsza Ewangelia wlewa w nasze serca wiele nadziei. Ukazuje ona Jezusa, który ma moc uzdrawiania, bo oto chorzy odzyskują zdrowie, opętani i zniewoleni odzyskują wolność.
Bóg ma MOC i może wszystko, warto zawierzyć się Jemu i otworzyć się na Jego działanie. Warto powtarzać za św. Faustyną "Jezu, ufam Tobie!"