IV Niedziela Wielkanocna
Jezus powiedział:
„Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.
Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.
Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca”.
Rozważanie
Jezus jest dobrym Pasterzem, On jeden oddał swoje życie z miłości. To jest prawda, o której słyszymy co jakiś czas w Kościele, słuchamy jej i niestety o niej zapominamy... jesteśmy pochłonięci codziennymi obowiązkami i nie dostrzegamy Bożej Obecności. Trzeba nam się zatrzymać!
Stańmy przy "Bramie" jaką jest Jezus- Dobry Pasterz, bo tylko przez tą Bramę możemy wejść do nieba. On nas zna, kocha, akceptuje i Jezusowi na nas bardzo zależy! Zależy naprawdę, On nie jest najemnikiem któremu nasz los jest obojętny, bo wykonuje swój obowiązek, dla Jezusa bycie Pasterzem jest pasją! Jego serce pała z Miłości do nas!

Jako Apostolat chcemy także przypomnieć Wam, kochani czytelnicy o modlitwie za naszych pasterzy Kościoła, za naszego papieża Benedykta XVI, biskupów, kapłanów. Niech Wasza modlitwa towarzyszy im każdego dnia, niech będzie dla nich wsparciem i wyrazem miłości do Kościoła.
Prośmy także o to, aby nasz Dobry Pasterz pociągnął młodych ludzi do służby w Jego winnicy, prośmy Jezusa o nowe powołania oraz o odwagę potrzebną, aby Bogu odpowiedzieć "TAK" na Jego wezwanie, na wzór Niepokalanej Maryi.
III Niedziela Wielkanocna
Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba.
A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam”.
Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.
Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: „Macie tu coś do jedzenia?” Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich.
Potem rzekł do nich: „To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy oświecił ich umysł, aby rozumieli Pisma.
I rzekł do nich: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego”.
Rozważanie
Jezus wypełnił wszystkie proroctwa, wszystko to, co było zapisane przed wiekami o Nim. On naprawdę zmartwychwstał, pokonał śmierć, szatana, grzech. Jezus żyje! Udowadnia to swoim uczniom, którzy przepełnieni lękiem nie dowierzają - je na ich oczach, pozwala, aby Go dotknęli, w końcu odwołuje się do Bożego Słowa, które uczniowie znali i bardzo szanowali.
Dzisiaj Jezus pyta każdego z nas- chcesz Mnie spotkać?- Czytaj Pismo święte. Ta niezwykła księga to Boży List do ludzi, którzy są słabi, zagubieni, do tych, którzy się źle mają, do wszystkich bez wyjątku. Tam znajdziesz drogi czytelniku Bożą Mądrość, Miłość - otwórz zatem swoje serce, zapragnij Słowa Bożego i czytaj je każdego dnia!
Może dzisiaj warto wziąć do ręki Biblię? Spróbuj...
