V Niedziela Wielkanocna
Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poprosicie, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.
Rozważanie
Oto Drzewo Krzyża, ma którym zawisło zbawienie świata! Krzyż to znak zwycięstwa Jezusa na złem, śmiercią, szatanem. To właśniej tutaj Jezus ma swój tron, tutaj jest Królem Miłosierdzia, stąd wypływają wszelkie łaski na nas.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi o tym, że jest winnym krzewem, czyli korzeniem, szkieletem dla latorośli. To od Jezusa- korzenia płynie życie, to On nas odżywia, pomaga we wzroście. My jesteśmy Jego latoroślami i naszym zadaniem jest trwać w Jezusie. Mamy się otworzyć na Jego łaski, współpracować z Nim. Mamy z Nim być połączeni, mieć z Jezusem zażyłość - prawdziwą relację!
Wiemy dobrze, że to wcale nie jest takie proste, bo jesteśmy słabymi ludźmi, a trwanie w Jezusie wymaga wielu wyrzeczeń. Ile razy trzeba powiedzieć czemuś, lub komuś: "nie", aby móc zachować Boże przykazania? Wiele razy. Tylko dlaczego tak robimy? Czy wierzymy Bogu, że Jemu na nas zależy i nie chce naszego bólu, czy też robimy pewne wyrzeczenia - bo tak po prostu trzeba? Warto zadać sobie pytanie: Jak wygląda moje trwanie w Jezusie?
Czy pozwolę Bogu dzisiaj wejść w moje życie i Jemu działać? Czy chcę w Nim trwać - z pomocą Jego łaski dlatego, że On za mną szaleje, kocha najbardziej na świecie i po prostu chce, abym całą wieczność był szczęśliwy?
Jezu Chryste, Krzewie Winny, przyjmij mnie jako Twoją latorośl, pomóż mi otworzyć się na Twoje życiodajne soki. Spraw, abym nigdy nie usechł w swojej wierze i obdarz mnie proszę zbawieniem. Niech moja relacja z Tobą zawsze będzie szczera i pełna prawdziwego trwania w Tobie. Amen.